Zarządca infrastruktury nie chce dopuścić do powtórzenia się opóźnień i wzrostu kosztów, spowodowanego przez błędy w planowaniu i nadzorze nad inwestycjami za czasów poprzedniego zarządu. PKP PLK wprowadzają zmiany organizacyjne i wdrażają nowe systemy zarządzania. W spółce zmieniono też standardy przygotowywania dokumentacji przetargowej – informuje zarządca, odnosząc się do niedawnych ustaleń Najwyższej Izby Kontroli.
W ubiegłym tygodniu opisywaliśmy szeroko
wyniki kontroli przeprowadzonej przez NIK w PKP PLK. Jej przedmiotem był sposób przygotowywania i realizowania inwestycji na polskiej sieci kolejowej. Badaniu poddano osiem przedsięwzięć realizowanych w latach 2017-2024: modernizację odcinka Sadowne – Czyżew (linia 6 – Rail Baltica), Kędzierzyn-Koźle – Opole (linia 136), Poznań – Szczecin (linia 351), granica województwa dolnośląskiego – Czempiń (linia 271) i Zbąszynek – Czerwieńsk (linia 358), Ostrołęka – Chorzele (linia 35) oraz Świdnica Kraszowice – Jedlina-Zdrój (linia 285), a także
drugi etap „programu rozjazdowego”.
Wyniki kontroli były dla PKP PLK druzgocące. Kontrolerzy zarzucili spółce liczne błędy w przygotowywaniu dokumentacji, zaniedbania na etapie planowania i nieefektywne nadzorowanie przebiegu prac. Skutkiem były nawet pięcioletnie opóźnienia w oddaniu zmodernizowanych odcinków do użytku – i wzrost kosztów inwestycji o prawie pół miliarda złotych.
OPZ po nowemu, cykliczne przeglądy…
Jak odnoszą się do tej diagnozy PKP PLK? Piotr Hamarnik z zespołu prasowego zarządcy infrastruktury zapewnia, że spółka szczegółowo zapoznała się z wnioskami NIK. – Od czasu kontroli nowy zarząd spółki [
urzędujący od lutego 2024 r. – przyp. RK] podjął szereg działań, które mają poprawić sposób przygotowania i realizacji inwestycji – mówi przedstawiciel PLK.
Zarządca zaktualizował dokumenty przetargowe (w tym OPZ – Opis Przedmiotu Zamówienia). Głównym celem było jasne określenie wymagań wobec wykonawców – i poprawienie dzięki temu jakości przygotowywanej dokumentacji. – Wprowadzono także zmiany organizacyjne, m. in. w zespołach oceniających dokumentację – dodano rolę koordynatora technicznego, odpowiedzialnego za spójność rozwiązań między branżami – informuje Hamarnik.
W 2024 r. w spółce wprowadzono regularne przeglądy projektów. W ich trakcie jest omawiany ich postęp, wiążące się z nimi rodzaje ryzyka oraz potencjalne trudności. Według przedstawiciela zarządcy pozwala to szybciej reagować na trudności i w razie potrzeby wprowadzać korekty.
Systemy przeciw ryzyku
Za najważniejszą zmianę nasz rozmówca uznaje jednak wprowadzenie od 2025 r. nowej metodyki zarządzania projektami. Ma ona porządkować cały proces – od planowania po zakończenie inwestycji – i pomagać w podejmowaniu decyzji na podstawie pełniejszych i bardziej przejrzystych danych. – Równolegle rozwijany jest system EPM (
Enterprise Project Management – system zarządzania projektami), który służy do monitorowania inwestycji. Poprawiono w nim jakość danych i wprowadzono bardziej ujednolicone harmonogramy, dzięki czemu łatwiej wychwycić opóźnienia i problemy – kontynuuje Hamarnik.
Kolejnym przygotowywanym do wdrożenia systemem jest BPMS (
Business Process Management System – system zarządzania procesami). Również on ma za zadanie uporządkować i usprawnić przebieg działań. Spółka wzmacnia też podejście procesowe, poprawiając współpracę między poszczególnymi działami zaangażowanymi w inwestycje. – Wzmocniono nadzór nad projektami i współpracę między jednostkami, aby uniknąć problemów wskazanych w kontroli. Zmiany te są nadal rozwijane i mają stopniowo zwiększać skuteczność realizacji inwestycji oraz ograniczać ryzyko opóźnień i wzrostu kosztów – przekonuje przedstawiciel PKP PLK.
Lepsza kontrola dzięki BIM
– Kolejnym elementem zmian jest wdrażanie metodyki BIM (
Building Information Modeling – modelowanie informacji o budowli), która wprowadza cyfrowe zarządzanie dokumentacją i inwestycjami, co ma ograniczyć błędy, przyspieszyć obieg informacji i lepiej kontrolować koszty oraz terminy – deklaruje nasz rozmówca. Warto przypomnieć, że już w ubiegłym roku prezes PKP PLK zapowiadał wprowadzenie obowiązku przygotowywania wszystkich projektów według BIM
począwszy od 1 września 2025 r.Hamarnik wspomina też o „konkretnych działaniach naprawczych”, podjętych po kontroli NIK. Wymienia wśród nich lepsze przypisywanie wydatków do środków trwałych już w trakcie realizacji inwestycji oraz uporządkowanie części przestarzałej dokumentacji.